Mistrz: prof. dr hab. med. Bogdan de Barbaro

Prof. dr hab. Bogdan de Barbaro

Nauki społeczne i Humanistyka

Prof. dr hab. Bogdan de Barbaro – lekarz psychiatra i terapeuta, kierownik Zakładu Terapii Rodzin Katedry Psychiatrii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zawodowo interesuje się terapią rodzin i postpsychiatrią.

W szkole średniej marzyłem o…

Marzyłem o zostaniu psychiatrą i o tym, żeby rodzice się tym nie martwili. Wierzyłem, że w ten sposób będę łączył tradycję rodzinną (medycyna) z moimi zainteresowaniami (humanistyka).

Mój przepis na mistrzostwo w swojej dziedzinie to zgoda na niewiedzenie, a to wymusza zaciekawienie i poszukiwania odpowiedzi. Dbanie o to, by fascynacja pracą nie zasłoniła fascynacji życiem.

Kiedy myślę o studiach z uśmiechem wspominam…

Na I roku studiów asystent zauważył, że spodnie mam na kolanach zielone i trafnie się domyślił, że to z trawy i grania w piłkę nożną w krótkich chwilach między zajęciami. Stwierdził, że jeśli mi się wydaje, że na I roku studiów jest czas na granie w piłkę nożną, to on mi pokaże, że nie ma takiego czasu. I tak mi to pilnie wykazywał, że zdałem egzamin z anatomii na dobrze, co było dla mnie na studiach medycznych osiągnięciem (poza psychiatrią) niezwykłym.

Inna przygoda zdarzyła mi się na II roku. Umówiłem się ze swoją dziewczyną (dziś - żoną) na randkę tuż po egzaminie pisemnym z biofizyki. Początek egzaminu się opóźnił, a ja nie chcąc spóźnić się na spotkanie, przerwałem zdawanie i poszedłem na randkę. Z egzaminu (napisanego częściowo) dostałem ndst. Potem musiałem zdawać poprawkę ustnie. Randka była udana.

Dla mnie studia to…

Skok ku dorosłości

Rozwój samodzielności

Radość, że się jest studentem

Dzięki studiom inaczej spojrzałem na…

Dzięki byciu psychiatrą i psychoterapeutą jestem uważniejszy na innych, jestem bardziej świadom, że każdy człowiek jest ważny, inny niż wszyscy pozostali i zasługuje na szacunek

Mój przepis na mistrzostwo w swojej dziedzinie…

Zgoda na niewiedzenie, a to wymusza zaciekawienie i poszukiwania odpowiedzi. Dbanie o to, by fascynacja pracą nie zasłoniła fascynacji życiem.

Punkt zwrotny w karierze

Po skończeniu studiów medycznych studiowałem przez dwa lata filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim. To mnie wyjęło z wąskiego – przyrodoznawczego – spojrzenia na świat. A poza tym – pod koniec lat 80-tych: roczny pobyt na Uniwersytecie w Rochester, NY, gdzie miałem okazję uczyć się u mistrzów w dziedzinie psychoterapii.

Moje spotkanie z Mistrzem

Moi mistrzowie/ szefowie to: dr Jerzy Zadęcki w Krakowie, prof. Lyman Wynne w USA, a nad wszystkim unosił się (widziany przeze mnie przez kilka sekund, gdy jeszcze byłem na stażu studenckim) duch prof. Antoniego Kępińskiego, o którym dziś wiem, że swymi myślami i działaniem wyprzedzał epokę.