Komentarz do matury z języka polskiego, poziom rozszerzony

Matura z języka polskiego - komentarz Mistrza do zadania z poziomu rozszerzonego

Dziś odbyła się matura z języka polskiego. Sprawdź jak zadanie maturalne skomentował nasz Mistrz!

O godzinie 14:00 maturzyści rozpoczęli egzamin maturalny z języka polskiego na poziomie rozszerzonym. Nasz Mistrz przygotował komentarz do tematu nr 2 - interpretacji porównawczej wierszy Obraz cnoty Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Pan Cogito o  cnocie Zbigniewa Herberta.

 

KOMENTARZ MISTRZA UJ:

Maturzysta otrzymał do interpretacji dwa wiersze z polskiej poezji dwudziestowiecznej, które łączy motyw cnoty. W obu kategorią dominującą jest ironia. U Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej ironia jest łatwo dostrzegalna, a skierowana jest w stronę samej cnoty lub raczej moralizatorskiemu jej pojmowaniu. To cnota słaba, oparta na uległości, unikaniu konfliktu, wycofaniu i grzeczności. Innymi słowy – cnota jest przeciwieństwem buntu i grzechu. Rzecz ciekawa: wiersz kończy się właśnie pochwałą grzechu. Inaczej u Herberta. Tam ironia jest wielopiętrowa. Najpierw – podobnie jak u Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej – skierowana jest przeciw samej cnocie. Kto jednak ironizuje? Ci, którzy są silni i mają władzę. Na wyższym piętrze zatem ironia zwraca się w stronę właśnie owych prawdziwych mężczyzn. Czy to jednak kończy grę? Czy czasem nie ma tu jeszcze jednego piętra ironii, a raczej autoironii, bo jak tu bronić cnoty, która rzeczywiście jest słaba?

Trudność zadania polega na tym, że oba wiersze są niejednoznaczne. Nie jest jasne rozumienie cnoty, jakie się w nich pojawia. U Jasnorzewskiej-Pawlikowskiej to raczej znaczenie z moralizatorskich pogadanek, bliskie współczesnemu potocznemu rozumieniu tego pojęcia. U Herberta sprawa jest bardziej skomplikowana. Z jednej strony to rozumienie podobne temu z wiersza Jasnorzewskiej-Pawlikowskiej, choć odrzucenie cnoty jest radykalniejsze, bo gardzą nią nie ci, którzy chcieliby być wolni od ograniczeń, ale ci naprawdę silni, bo posiadający władzę. Z drugiej strony przecież u Herberta cnota ma swój starożytny rodowód, to rzymski Virtus, a więc raczej męstwo, nie słabość. Dostrzeżenie tej wieloznaczności jest bardzo trudne. Uczniowie mogli wpaść w pułapkę jednoznaczności, mogli odczytać Herberta dosłownie jako apologetę siły. Podobnie jak u Jasnorzewskiej-Pawlikowskiej mogli dostrzec tylko apoteozę amoralizmu. Mogli nie zauważyć tonu polemicznego u obydwojga poetów, przy czym każde z nich gdzie indziej kieruje ostrze swojej polemiki i w imię innych wartości ją prowadzi.

Zadanie to sprawdza umiejętność prowadzenia interpretacji twórczej, samodzielnej i wymagającej przedstawienia mocnych argumentów. Sprawdza umiejętność głębokiej i wieloaspektowej lektury. Abiturient musi się wykazać sprawnością w tworzeniu logicznie uporządkowanego tekstu argumentacyjnego.

Zadanie to sprawdza kompetencje niezbędne podczas jakichkolwiek studiów, szczególnie jednak podczas studiów humanistycznych. To umiejętność rozumienia wypowiedzi niejednoznacznej, z której trzeba wyczytać sensy ukryte w języku i strukturze tekstu, a także umiejętność sformułowania własnej wypowiedzi, w której zostaje wyrażone stanowisko w niełatwej sprawie (podczas studiów i w pracy zawodowej rzadko będzie chodziło o literaturę, ważne, żeby potrafić jasno wyrazić swoją myśl na jakikolwiek wymagający głębokiego przemyślenia temat).

Komentarz przygotował:

Dr hab. Krzysztof Biedrzycki, prof. UJ

Wydział Polonistyki, Katedra Krytyki Współczesnej

 

Z komentarzami można zapoznać się  również na stronie wydarzenia na Facebooku „Mistrzowie komentUJą maturę 2017”.